Wsparcie

 

 

Jak pogodzić się ze śmiercią?

Radzenie sobie ze śmiercią jest jedną z najtrudniejszych rzeczy, które musimy zrobić. Nie jest łatwo znaleźć na to jeden sprawdzony sposób. Tak samo jak różni są ludzie, różne są rodzaje i okoliczności śmierci. Jedyną rzeczą, którą wiemy na pewno jest to, że każdy z nas umrze. Tak naprawdę niewiele możemy zrobić, by złagodzić ból po śmierci kogoś bliskiego. Ale być może tych klika wskazówek, pomoże ci radzić sobie w tych trudnych chwilach.
 
 Niektórzy ludzie nie wiedzą, co powiedzieć osobie, która znajduje się w żałobie.Ludzie w różny sposób reagują na śmierć. Niektórzy mówią zbyt dużo, inni w ogóle nic nie mówią, jeszcze inni wypowiadają same złe rzeczy. Czasami gdy dziecko umiera, pogrążeni w żalu rodzice słyszą, że mogą mieć następne. Ale każdy kto straci dziecko wie, że żadne inne go nie zastąpi. Czasami ludzie w dobrej intencji mówią, że śmierć była wolą Boga i dana osoba odeszła by być z Nim teraz w niebie. To może być prawda, ale być może nie to chcesz usłyszeć w danej chwili. Staraj się nie obrażać, jeśli ktoś powie komentarz, który według ciebie jest nieodpowiedni lub jest oznaką braku wrażliwości.

Trzeba przejść przez różne etapy żalu, aby w końcu zaakceptować śmierć.Głównym problemem emocjonalnym jest borykanie się ze złością, niedowierzaniem lub samotnością. Gdy śmierć nastąpi nagle, najczęstszą reakcją jest niedowierzanie. Kiedy spodziewasz się, że ktoś umrze (np. na skutek choroby) i masz czas, by przygotować się na to psychicznie, świadomie przechodzisz przez etap niedowierzania. Inaczej jest, gdy śmierć przychodzi niespodziewanie. Niektórzy ludzie czują potrzebę zobaczenia ciała zmarłej osoby, inni natomiast czują się z tym niekomfortowo. Ważne jest, aby być wrażliwym na uczucia innych, ale należy robić to, co uważasz, że będzie najlepsze dla ciebie. Bez względu na okoliczności, żal wywołuje mnóstwo emocji, których nie należy tłumić w sobie.

Nie musisz przechodzić przez to samotnie. Nawet jeśli twoi przyjaciele i rodzina nie wiedzą co powiedzieć, bądź zrobić, zwykle chcą oni dla ciebie jak najlepiej. W obecnym świecie nie skupiamy dużo uwagi na najważniejszych wydarzeniach w naszym życiu. Spodziewamy się, że szybko przeżyjemy daną sytuację i pójdziemy dalej. Jednak każdy z nas jest inny. Reakcja na śmierć może więc być bardzo różna. Przyjmij pomoc, jeśli ktoś będzie ci ją oferował. Nie pozwól jednak, by ktokolwiek mówił ci, że czas już zapomnieć i iść dalej. Jesteś jedyną osobą, która tak naprawdę wie, co czujesz.

To normalne, że będziesz złościć się na Boga. Śmierć wstrząsa wiarą nawet największych katolików. Jeśli widzimy cierpienie starszej osoby lub śmierć dziecka w młodym wieku, czasami pytamy Boga, dlaczego pozwala na takie rzeczy. Teraz jednak nie jest odpowiedni czas na debatę nad tym pytaniem. Trzeba zaakceptować swoje uczucia, to naprawdę naturalne. Musisz przejść przez okres wyparcia i złości, aby w końcu zaakceptować śmierć.

Jeśli umrze twój współmałżonek, staraj się przez rok nie wprowadzać żadnych większych zmian. Eksperci twierdzą, że pierwszy rok po śmierci jest najtrudniejszy. Człowiek przechodzi przez różne etapy i nie jest emocjonalnie zdolny do podejmowania ważnych decyzji. Oczywiście jeśli zmiany zostały rozpoczęte przez śmiercią, możesz je doprowadzić do końca. Same kwestie formalne będą cię kosztować dużo wysiłku i cierpienia. Rób tylko to co musisz, nie staraj się wprowadzać żadnych istotnych zmian.

Śmierć czasem oddala rodzinę, zamiast ją do siebie zbliżać. W czasie żałoby członkowie rodziny bardzo często nie ukrywają swoich emocji. Niektórzy z nich mogą czuć się źle traktowani, opuszczeni, źli lub niezrozumiani. Trzeba podejmować decyzje, ale czasami nie ma w rodzinie całkowitej zgody. Testamenty często różnią się od oczekiwań i członkowie rodziny zmarłego mogą mieć pretensje dotyczące nierówno podzielonego majątku. Wiele razy zdarza się, że rodzina zapomina o ważnych sprawach i koncentruje się tylko na swoich potrzebach. Gdy pojawią się spory, postaraj się zachować spokój. Zazwyczaj nie ma takiej możliwości, by wszystkich uszczęśliwić.

Jeśli stracisz kogoś bliskiego, najpierw zadbaj o siebie. Gdy poradzisz sobie z niedowierzaniem i złością, przyjdzie czas na smutek i samotność. Zdajesz sobie sprawę z tego, że nie ma już osoby, z którą spędzałaś cały swój wolny czas. To normalne, że brakuje ci tej osoby i chcesz by było inaczej. Trudno o tym zapomnieć, zaakceptować zmiany i iść dalej. Bezpośrednio po śmierci bliskiej osoby na pewno doświadczysz wsparcia ze strony przyjaciół i rodziny. Ale miną tygodnie i miesiące i okaże się, że w zasadzie zostałeś sam. Możesz korzystać z pomocy innych osób, ale jest kilka rzeczy, które musisz zrobić samodzielnie. Najważniejsze jest to, by zadbać o siebie. Jest to jedyny moment, gdy stawianie swoich potrzeb nad potrzeby innych jest całkowicie uzasadnione.

Nie ma nic złego w proszeniu o pomoc. Czasami wiara w Boga, miłość, wsparcie przyjaciół i rodziny nie wystarczy. Być może poczujesz potrzebę rozmowy z księdzem lub psychologiem. W wielu ośrodkach istnieją grupy wsparcia. Niektórzy ludzie uważają, że prowadzenie pamiętnika, a nawet pisanie listów do zmarłego pomaga. Celem tego działania jest uwolnienie złych emocji. Każdy jest inny i tylko ty możesz zdecydować, co jest dla ciebie najlepsze.

Każdy kto stracił kogoś bliskiego zastanawia się czy można być znów szczęśliwym. Z czasem coraz łatwiej będzie poradzić sobie ze śmiercią. Dotrzesz do punktu, w którym będziesz się zastanawiać, co można wyciągać z tych doświadczeń.

Nie zawsze można się przygotować na śmierć, ale każda śmierć ma jakiś głębszy sens.

Persefona, specjalista Tipy.pl „ Jak pogodzić się ze śmiercią?”

 

Jak poradzić sobie ze śmiercią małżonka?

Śmierć życiowego partnera jest ogromnym ciosem. Nie da się pogodzić z tak wielką stratą z dnia na dzień. Wymaga to dużej siły psychicznej. W takich chwilach zadajemy sobie mnóstwo pytań, między innymi- Dlaczego przydarzyło się to właśnie mi? Na to pytanie nie ma żadnej odpowiedzi. Czytając ten artykuł dowiesz się jak poradzić sobie z utratą partnera życiowego.

Nie wyrzucaj żadnych pamiątek związanych z Twoim małżonkiem. Teraz one dają bardzo wiele bólu, bo sprawiają, że przypominają nam się cudowne chwile, lecz za kilka lat będą na wagę złota. Każdy z nas chciałby zachować takie chwile, chociaż na papierze fotograficznym, więc nie odbieraj sobie tej szansy. Teraz nie przeglądaj tych zdjęć, możesz na to się odważyć, kiedy silne emocje nieco opadną.

Zachowanie pamiątek jest jak najbardziej wskazane, lecz nie zostawiaj w szafie ubrań swojego męża. Kiedy za każdym razem będziesz otwierać szafę, to będą wracać do Ciebie bolesne wspomnienia. Nie ma sensu przezywać tego codziennie. Oddaj więc te ubrania do Polskiego Czerwonego Krzyża lub do Caritas. Tam zostaną przekazane dla bezdomnych lub innych potrzebujących.

Rozlicz się z przeszłością. Nie staraj się obwiniać za to co się stało. Widocznie tak miało być. Nikt z nas nie wie „co by było, gdyby..” Nie ma sensu zadawać sobie takich pytań, bo to tylko nas dręczy, a nikt i tak nie ma mocy cofania czasu. To co się stało, to się nie odstanie. Musisz się z tym pogodzić.
Nie „zalewaj” swojego smutku alkoholem lub innymi używkami. Twój mąż na pewno nie byłby z tego zadowolony. Postaraj się pozbierać z tego wszystkiego i dźwignąć się o własnych siłach. Oczywiście bardzo trudno jest z tym wszystkim pogodzić się z dnia na dzień, ale stopniowo staraj się wracać do codziennych obowiązków. Nie rób jednak niczego gwałtownie. Tu pośpiech jest najgorszym doradcą.

Pielęgnuj pamięć o swoim mężu. Staraj się obchodzić wasze wspólne rocznice, które mieliście w zwyczaju obchodzić razem. Jeśli mieliście dzieci, to wspierajcie się nawzajem. Pamiętaj, że nie tylko Ty, ale także wasze dzieci są pogrążone w wielkim bólu. Razem jest o wiele łatwiej przetrwać te bardzo trudne chwile. Nie wstydźcie się swoich emocji i rozmawiajcie ze sobą o tym co się stało. Milczenie sprawi tylko, że narośnie między wami atmosfera wielkiego żalu i smutku. Nie możecie do tego dopuścić. Trzymajcie się razem, a na pewno trudny czas minie o wiele szybciej.

muszka, specjalista Tipy.pl „Jak radzić sobie po śmierci małżonka”
 

Jak radzić sobie z bolesnymi wspomnieniami?

Uświadom sobie, że musisz żyć teraźniejszością. Nikt jeszcze nie wynalazł wehikułu czasu, który pozwoli wrócić nam do przeszłości. To co było – już nigdy nie wróci. Bez stanowczego odgrodzenia tego co było kiedyś, a tego co jest teraz, nie da się normalnie żyć. Wspomnienia możesz pielęgnować w swojej pamięci, ale nie staraj się z nich zrobić teraźniejszości. To nigdy się nie uda, a Ty będziesz żyła złudnymi nadziejami. W takich sytuacjach najlepiej uświadomić sobie, że zbytnie fantazjowanie o tym co już było jest zgubne. Żyć można tylko tu i teraz!

Jeśli masz sentyment do pamiątek z przeszłości, z którymi niestety wiążą się Twoje bolesne wspomnienia to nie wyrzucaj ich. Co prawda od przeszłości trzeba się odgrodzić, ale nie można się od niej całkiem odcinać, bo przecież przeszłość nas ukształtowała. To co zdarzy się dziś, jutro już stanie się przeszłością a przecież nie da się tego wyrzec. Każdy z nas ma swoją własną historię, która nie zawsze jest kolorowa, lecz nigdy jednak nie można się obwiniać za to co się stało. Istnieją pewne zdarzenia losowe, na które człowiek nie ma wpływu. Doszukiwanie się swojego współudziału w tych bolesnych zdarzeniach z przeszłości jest zbyteczne. Ponadto działa to destrukcyjnie na naszą psychikę. Chociaż rany z przeszłości często goją się bardzo długo, to ty postaraj się podejść do sprawy racjonalnie. Rozważ całe zdarzenie, pomyśl dlaczego tak się stało, jakie czynniki miały wpływ na tą sytuację. Gdy to zrobisz, pozostaje Ci tylko pogodzić się z bieżącym stanem rzeczy. Niekiedy potrzeba na to bardzo dużo czasu, ale pośpiech w takich sprawach jest zupełnie niewskazany.

Bolesne wspomnienia nie powinny nas załamywać, lecz sprawiać, że stajemy się silniejsi. Przeszłość jest po co, żebyśmy my w teraźniejszości wyciągali z niej lekcje. Nic nie dzieje się bez przyczyny a my musimy to docenić i nauczyć się z tego czerpać. Staraj się dostrzec w każdej złej sprawie jakiś pozytywny aspekt, oraz pomyśl jak to wpłynęło na Ciebie. Na pewno takie zdarzenie sprawi, że staniesz się bardziej ostrożna i przezorna oraz inaczej zachowasz się w podobnej sytuacji aby uniknąć błędu.

muszka, specjalista Tipy.pl „Jak radzić sobie z bolesnymi wspomnieniami”
 

Jak pozbyć się żalu?

Żal to negatywne uczucie. Często jest spowodowane jakąś stratą, bądź doznaną urazą. Przeważnie, gdy czujemy żal, ciężko nam pogodzić się z obecną sytuacją. Rozmyślamy o danej sytuacji, ponieważ nie potrafimy jej zaakceptować. Cały czas odczuwamy pewnego rodzaju dyskomfort psychiczny. Żal może nam bardzo utrudniać życie. Dlaczego? Ponieważ jeśli to uczucie trwa zbyt długo, to z pewnością będzie ono destrukcyjnie oddziaływać na nas i na nasze życie. Uczucie żalu pielęgnowane przez dłuższy czas może zamienić się w uczucie gniewu. Gniew nigdy nie jest naszym sprzymierzeńcem. Warto nauczyć się wybaczania. Jednak najpierw, aby to zrobić, trzeba zdać sobie sprawę z etapów żalu. Jeśli rozpoznasz to uczucie, łatwiej będzie ci pozbyć się go.

Po pierwsze należy zdać sobie sprawę, że żal jest nieodłącznym elementem naszego życia. Trudno jest jego uniknąć. Wszyscy kiedyś odczuliśmy jakąś stratę. Mogła to być śmierć bliskiej osoby, rozstanie z ukochanym bądź ukochaną, bądź po prostu utrata cennej pamiątki rodzinnej. Jest pięć etapów żalu. Musimy przejść przez każdy z nich, żeby móc uwolnić się od tego uczucia. Nie jest to łatwe, jednakże może przynieść nam wiele korzyści.

Jak już wcześniej wspomniano, wyróżniamy pięć etapów żalu. O pierwszego z nich zaliczamy zaprzeczenie – „To nie mogło przytrafić się mnie!”, „To niemożliwe!”. Na tym poziomie nie ma rozpaczy, jest tylko niedowierzanie. Jeśli, np. nagle straciliśmy bliską osobę w wypadku, często nie możemy się z tym pogodzić i żyjemy, jakby ta osoba nadal była z nami, przygotowujemy jej nakrycie do stołu itd.

Drugim etapem jest złość – „Dlaczego właśnie ja!”, „Co takiego zrobiłem, że to przytrafiło się właśnie mnie!”. Często w tym etapie obwiniamy innych za naszą stratę, żal. Są tutaj obecne dość silne emocje, często prowokujemy kłótnie, a drobne błahostki potrafią nas wyprowadzić z równowagi.

Trzecim etapem są negocjacje, bądź innymi słowy targowanie się. Jeśli opuścił nas mąż (bądź żona), to staramy się jakoś przekonać drugą osobę do tego żeby wróciła. Często nie ma to większego sensu, jednakże pustka jaką odczuwamy, zmusza nas do jej wypełnienia. Często prosimy Boga, żeby zwrócił nam stratę w zamian za coś.

Kolejny etap to poczucie bezradności często mieszające się ze stanami depresyjnymi. Przytłoczenie, które odczuwamy odbiera nam motywację i wprowadza w stan rozpaczy. Tutaj obecna jest frustracja, gorycz oraz użalanie się nad sobą. Ten etap to czas żałoby. Często wspominamy osobę, którą straciliśmy. Poczucie beznadziejności jest połączone z brakiem kontroli. Niekiedy mogą się pojawić myśli samobójcze oraz pozorna obojętność, apatia.

Ostatni etap to akceptacja. Nie należy mylić jej z rezygnacją. Akceptacja to pogodzenie się ze stratą, jednakże nie zapominamy o niej. Zdaliśmy sobie sprawę, że należy żyć dalej i nie można wiecznie skupiać się na stracie i użalać się nad sobą.

oskar2, specjalista Tipy.pl „ Jak pozbyć się żalu?”
 

Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

Śmierć jest ciężkim tematem, nawet dla dorosłych. Niejednokrotnie sami nie możemy się pogodzić z odejściem bliskiej osoby. Wyobraźmy sobie więc jak w obliczu śmierci musi się czuć nasza pociecha, która nie potrafi zrozumieć, co tak naprawdę się stało. Jak rozmawiać z maluchem na ten trudny temat?

Przede wszystkim pod żadnym pozorem nie staraj się okłamać malucha, mówiąc mu, że dana osoba wyjechała na długie wakacje i nie wiadomo, kiedy wróci. Dziecko, mimo że wielu rzeczy jeszcze nie rozumie, przeżywa jednak wszystko podobnie jak my. Odczuwa brak zmarłego, a dodatkowo wyczuwa przygnębienie i żałobę dorosłych. Jeśli będziemy mu wmawiać, że wszystko jest w porządku, wyczuje ono sprzeczności między naszym zachowaniem, a naszymi zapewnieniami, a to może prowadzić do frustracji.

Nawet bardzo małe dziecko (poniżej piątego roku życia) powinno zrozumieć, że śmierć nie jest czymś odwracalnym, jak często się zdarza w kreskówkach. Będzie to ciężka przeprawa, ale należy wytłumaczyć spokojnie maluchowi, że np. babcia odeszła i już do nas nie wróci. Pamiętajmy, aby do takiej rozmowy nie zabierać się, gdy wciąż targają nami silne emocje. Dopiero, gdy zdołamy się uspokoić na tyle, aby porozmawiać z dzieckiem, weźmy się za tłumaczenia.

Nieco starsze dzieci zazwyczaj rozumieją już, że ludzie umierają, ale przypisują tą cechę ludziom starszym. Trudno im więc odnaleźć się w sytuacji, gdy odchodzi ktoś młody, kto nie był jeszcze „pomarszczony” i „chodził prosto”. Podajmy dziecku powód odejścia tej osoby. Wytłumaczmy, że niektórzy umierają w wyniku choroby, wypadków lub innych zdarzeń.

Pozwól dziecku na odbycie jego małej żałoby. Wytłumacz, że płacz i smutek są w takiej sytuacji normalne i że należy oddać cześć zmarłemu. Powiedz, że po jakimś czasie wrócicie do waszych codziennych zajęć i znów będziecie się śmiać, cały czas pamiętając o ukochanej osobie.

Aby ulżyć nieco dziecku w cierpieniu, zaproponuj mu, aby narysowało obrazek lub napisało list do zmarłego. Może się w nim pożegnać i zapewnić o swojej miłości. Następnie zamknijcie kopertę i napiszcie na niej imię osoby, do której jest adresowany list. Udajcie się wspólnie na miejsce wiecznego spoczynku opłakiwanej osoby i pozostawcie tam list.

Dzieci są bardziej pojętne, niż mogłoby się nam wydawać i warto szczerze z nimi rozmawiać. Kłamstwa i obietnice powrotu zmarłego mogą negatywnie odbić się na psychice malucha, natomiast z prawdą jakoś sobie poradzi, podobnie jak większość ludzi w żałobie.

czeszka, specjalista Tipy.pl „ Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci”
 

Jak pomóc przyjacielowi uporać się ze stratą bliskiej osoby?

Śmierć prędzej czy później dotknie każdego z nas. Przyjdzie po nas w najmniej oczekiwanym momencie i zabierze nam ostatni oddech. Jest nieprzewidywalna i ciężka. W swoim życiu straciłeś już pewnie niejedną bliską ci osobę. Jak się wtedy czułeś? Każdy z nas inaczej może przechodzić żałobę a zależy to m.in. od naszego stanu psychicznego. Często nie potrafimy znaleźć sobie odpowiedniego miejsca, krzątamy się bez celu po całym domu czy nawet mieście, z nadzieją, że to tylko zły sen, który za moment się skończy. Nie umiemy sobie z tym poradzić, nie wiemy też do kogo się zwrócić i czujemy się bezradni. W tym smutnym momencie ważne jest dla nas wsparcie oraz pomoc innych ludzi. Oto kilka praktycznych porad, jak można pomóc uporać się z tym problemem innej osobie.

W tych ważnych, smutnych dniach należy okazać jak największe wsparcie. Postaw się w sytuacji osoby, która straciła kogoś bliskiego. Co chcielibyśmy usłyszeć? Nigdy nie udzielaj porad typu „Weź się w garść!”. Z pewnością nie poprawi to sytuacji, a wręcz przeciwnie – może ją pogorszyć. Osoba, która poniosła stratę pomyśli sobie, że nie potrafisz jej zrozumieć, skoro myślisz, że to takie proste. Straci do ciebie zaufanie i zrozumie, że twoje działania są bezsensu. Zastanów się, zanim cokolwiek powiesz.

Kiedy druga osoba zwierza ci się z takich rzeczy, informuje Cię, że nie potrafi sobie z tym poradzić to oznacza, że poszukuje wsparcia. Ma nadzieję, że znajdzie je właśnie w Tobie. A jak ty się możesz zachować w takiej sytuacji? Często nie wiemy co zrobić i nasze chęci wcale nie wychodzą na dobre. Kiedy zdarzy się taka sytuacja wytłumacz, że są grupy wsparcia oraz dobrzy psycholodzy. Powiedz to delikatnie, aby druga osoba pod wpływem emocji nie zdenerwowała się na Ciebie. Gdy już ochłonie, przemyśli wszystko i się zgodzi to udaj się z nią na to spotkanie, aby nie czuła się samotna i zostawiona sama sobie. To może być dla niej ciężkie przeżycie.

Nigdy nie zadawaj pytań typu „Jak to się stało?” ani nie mów „Przecież jeszcze kilka dni temu było tak dobrze”. Wcale nie pomożesz tym, a jeszcze pogorszysz sprawę. Zamiast ciepłych słów otuchy dostanie kolejny „krzyż na ramiona”. Natomiast jeżeli osoba ta sama się Tobie zwierza, to cierpliwie słuchaj. Trzymaj za rękę, podawaj chusteczki, płacz, ale się nie odzywaj. Kiedy już ci wszystko opowie to poczuje pewną ulgę, spadnie jej kamień z serca, ból trochę się zmniejszy a emocje powoli opadną. Oczywiście nie sprawi to, że wszystko zniknie jak od machnięcia czarodziejską różdżką, ale z pewnością będzie lepiej.

W tych dniach, tygodniach, miesiącach czy nawet latach po prostu bądź podporą dla drugiej osoby. Najważniejsza będzie sama twoja obecność i wsparcie. Nie sztuką jest pocieszyć kogoś przez telefon i powiedzieć, że będzie lepiej i żeby się nie martwił. To największa głupota jaką można zrobić. Nie możesz swoją obecnością rozwiązać tego bólu, ani sprawić żeby całkowicie zniknął, ale pamiętaj, że skoro osoba po stracie zwróciła się do ciebie po pomoc, to na ciebie liczy. Nawet jeśli nie wiesz jak możesz pomóc, to nie poddawaj się i nie uciekaj.

Po śmierci bliskiej osoby, często jest tak, że chce się zostać samemu i poradzić sobie ze wszystkim bez niczyjej pomocy. Tak jak już wspomniałam każdy inaczej przeżywa żałobę. Zawsze jednak proponuj pomoc, nawet jeżeli druga osoba odmawia. Nie narzucaj się! Jeśli po wielokrotnych próbach nie udało się nic wskórać odejdź i powiedz, że jakby co to jesteś pod telefonem. Czasami ludzie chcą usiąść w kącie, rzewnie płakać, wspominać, ale bez niczyjej obecności. Często jest tak, że siedzimy i w duszy, w głębi serca ” rozmawiamy ze zmarłym”, wyobrażamy sobie jego obecność, a nawet czujemy jego zapach. Wszystko to jest jednak tylko wytwór naszej wyobraźni, która „płata nam figle”.
Z pewnością po takim ” spotkaniu” czujemy się odrobinę lepiej, jednak taki stan może trochę potrwać.

Jeśli osoba, która straciła kogoś bliskiego została zupełnie sama, postaraj się pomóc jej w codziennych obowiązkach. Możesz wprowadzić się do niej na kilka dni, aby zajmować się nią i domem. Na każdym kroku okazuj wsparcie i pomoc. Nie należy być obojętnym wobec niej. Zrozum ją, postaw się w jej trudnej sytuacji i postaraj się pomóc.

Anko77, specjalista Tipy.pl „ Jak pomóc przyjacielowi uporać się ze stratą bliskiej osoby? „
 

Jak przekazać złą wiadomość?

Wielokrotnie w życiu każdego z nas zdarzało się, że musieliśmy przekazać komuś jakąś złą lub tragiczną wiadomość, a nie wiedzieliśmy jak się do tego zabrać. Mam nadzieję, że kilka rad, które tu zamieszczam, pomogą ci radzić sobie w takich sytuacjach.

Przygotuj się psychicznie do tego, że musisz komuś przekazać złe nowiny. Nie jest łatwo mówić o czymś przykrym, zwłaszcza, że w takiej chwili górę biorą emocje związane z tym, że musisz podzielić się czymś smutnym z drugą osobą. Jeśli czujesz, że wcześniej potrzebujesz się wypłakać, nie hamuj tego. Nikt nie jest za stary na łzy, a każdy z nas potrzebuje ich czasem, zwłaszcza gdy musi stanąć przed drugą osobą i powiedzieć jej coś przykrego.

Przekaż złe nowiny tak szybko, jak to możliwe. Nie oznacza to, że masz przerywać tej osobie w pracy, czy w ćwiczeniach. Postaw się na jej miejscu, spróbuj przyjrzeć się sytuacji z jej punktu widzenia.

Złe nowiny przekazuj zawsze na osobności. Jeśli w pomieszczeniu są wolne krzesła, najlepiej poproś ją, żeby usiadła obok ciebie. Weź głęboki wdech i wypuść powietrze nim powiesz rozmówcy, że masz dla niego złe wieści. Mów delikatnym głosem, ale tak, żeby było cię słychać. Nie chcesz przecież powtarzać wiadomości, jeśli nie jest to absolutnie konieczne.

Jeśli potrzebujesz, zrób pauzę, ale możliwie jak najkrótszą. Pamiętaj, że druga osoba nie zna jeszcze złych wieści. Może to doda ci więcej siły do wypowiedzenia przykrych słów, zwłaszcza jeśli wiadomość, którą masz przekazać, dotyczy członka rodziny.

Przygotuj wcześniej to, co zamierzasz powiedzieć przed przekazaniem złej nowiny. Ja zawsze zaczynam od słów: „Muszę powiedzieć ci coś pilnego”. Tym zdaniem powinieneś zyskać pełną uwagę. Gdy widzę, że dana osoba mnie słucha, kontynuuje słowami: „Mam bardzo złą wiadomość”, a następnie przedstawiam złe wieści.

Po przekazaniu wiadomości zostań z drugą osobą i zapytaj czy jest coś, co mógłbyś dla niej zrobić. Być może będziesz musiał gdzieś ją zawieźć lub poczekać, aż wykona telefon. Zaoferuj transport albo zamów taksówkę. Nie zostawiaj tej osoby samej, dopóki nie jesteś pewien, że doszła do siebie.

Yvona, specjalista Tipy.pl „ Jak przekazać złą wiadomość „
 

Savoir vivre składania kondolencji

Pogrzeb to niewątpliwie nieprzyjemne doświadczenie dla każdego uczestnika tej uroczystości. Tradycją jest, że uczestnicy składają bliskim zmarłemu osobom kondolencje. Czy powinniśmy je składać jedynie najbliższej rodzinie, czy także dalszym krewnym: zięciom, ciotkom etc.?

Kondolencje są wyrazem naszego współczucia dla pogrążających się w żałobie, a savoir vivre nakazuje nam okazywać życzliwość, troskę i powstrzymywać się od złośliwości.
Nie jest błędem składanie kondolencji także dalszej rodzinie zmarłego. Nie jest przecież powiedziane, że dalsza rodzina cierpi mniej lub bardziej po utracie krewnego, niż jego najbliżsi.
Warto odpowiednio ocenić sytuację, jeśli na pogrzebie panuje zamieszanie, bądź uczestniczy w nim bardzo dużo osób, być może nie warto zajmować czasu pogrążonym w smutku. Tym samym złożyć kondolencje będą mieli okazję inni członkowie uroczystości.

Kondolencje starajmy się składać w sposób zwięzły, zwracając uwagę na to, że żaden z uczestników tej feralnej uroczystości raczej nie ma ochoty na dłuższą wymianę zdań. Czasem jednak poza dość mechanicznym: „Moje kondolencje” warto dodać parę słów od serca, szczególnie jeśli chodzi o najbliższych zmarłego.

Savoir vivre nakazuje zachowywać się w podobny, życzliwy sposób zarówno osobom składającym, jak i przyjmującym kondolencje. Musimy jednak uzbroić się w dużą dozę wyrozumiałości, gdyż bliskie zmarłemu osoby są zazwyczaj roztrzęsione, znajdują się w szoku i często nawet bez powodu mogą być w stosunku do nas niemiłe.

Karolinas, specjalista Tipy.pl „ Savoir vivre składania kondolencji”
 

Jak się ubrać na pogrzeb?

Każdy w pewnym momencie życia będzie uczestniczył w pogrzebie. Może być to pogrzeb członka rodziny, znajomego, kolegi z pracy. Bez względu jednak czyj to będzie pogrzeb, istnieją pewne reguły i normy dotyczące stroju na pogrzebie. Jeśli chcesz uniknąć niemiłej sytuacji, przeczytaj poniższe wskazówki i dowiedz się jak prawidłowo ubrać się na pogrzeb.

Najbliższa rodzina zmarłego oraz jego najbliżsi powinni wybrać strój w czarnym kolorze. Czerń jest symbolem żałoby, straty i ubolewania. Nie jest to jednak kolor obowiązkowy. Możesz wybrać inne ciemne barwy jak np. ciemny brąz, granat, ciemna zieleń, ciemne bordo, szary, ciemny fiolet. Wystrzegaj się kolorów jasnych i rzucających się w oczy jak biel, żółty, czerwony.

Twój strój powinien być czysty, schludny, wyprasowany, formalny i elegancki. Swoim strojem wyrażasz szacunek zmarłemu.

Pogrzeb nie jest okazją do podkreślania swojej aparycji. Kobiety powinny uważać na zbyt krótkie spódniczki oraz zbyt duże dekolty. Jeśli decydujemy się na spódnicę lub sukienkę wówczas powinna ona sięgać co najmniej do kolan. Zbyt odważny strój wskazuje na brak szacunku dla zmarłego i jego najbliższej rodziny.

Sprawdź przed pogrzebem temperaturę i ubierz się stosownie do niej.

Nawet jeśli pogrzeb odbywa się latem weź pod uwagę temperaturę w kościele. Zwykle kościoły są nieogrzewane, wilgotne i zimne. Z tego powodu powinieneś bezwzględnie zabrać ze sobą ciemny sweter.

Jeśli jest zima ubierz na pogrzeb spodnie. Czarna sukienka pasuje na pogrzeb jednak nie w zimie. Marznięcie w sukience nie pomoże ci poczuć się lepiej z powodu straty ukochanej osoby.

Przemyśl czy powinnaś ubierać szpilki. W kościele oraz na głównych alejkach cmentarza będą one z pewnością ładnie się prezentowały, jednak jeśli będziesz musiała dojść do miejsca pochówku między grobami, to mogą pojawić się problemy. Będzie to jeszcze trudniejsze jeśli ziemia na cmentarzu będzie rozmokła (deszcz, śnieg). Na pogrzeb będą najlepsze buty na płaskim obcasie. Będzie ci w nich wygodnie i ciepło.

Mężczyźni powinni zostawić ewentualne nakrycia głowy w samochodzie.

Barnaba, specjalista Tipy.pl „ Jak się ubrać na pogrzeb”
 

Jak się zachować na pogrzebie?

Prędzej czy później każdy z nas będzie uczestniczył w pogrzebie. Okazanie właściwego respektu oraz uszanowania osobie, która od nas odeszła jest niezwykle ważne. Wiele osób nie potrafi się zachować na pogrzebie. Nie wynika to z niechęci czy złych intencji, jednak czasami chcąc zrobić coś dobrze zadajemy ból innym. Poniżej znajdziesz kilka porad i wskazówek jak właściwie zachować się na pogrzebie.

– Ubierz się na pogrzeb w sposób konserwatywny. Nie ubieraj nic jaskrawego i krzykliwego. Nie jest również konieczne zakładanie czarnego stroju. Jeśli zmarły nie należał do twojej najbliższej rodziny możesz ubrać coś szarego, brązowego czy ciemnozielonego. Czerń zakłada zwykle najbliższa rodzina i najbliżsi zmarłego.

-Weź ze sobą chusteczki higieniczne. Nawet jeśli nie będziesz płakać osoba obok ciebie może ich potrzebować.

-Na pogrzeb zwykle zabieramy kwiaty, wieńce lub znicze. Wieńce zwykle składa najbliższa rodzina oraz organizacje (zakład pracy, szkoła, klasa, związek do którego należał zmarły).

-Nie spóźnij się. Możesz przyjechać nieco wcześniej. Nie zapomnij wyłączyć wszystkie urządzenia elektroniczne (ewentualnie wycisz dzwonki i alarmy).

-Pierwsze ławki w kościele są zarezerwowane dla rodziny. Jeśli do niej nie należysz, usiądź gdzieś z tyłu lub z boku.

-Po zakończeniu nabożeństwa wyjdź z kościoła dopiero po wyniesieniu trumny. Przepuść przed sobą rodzinę zmarłego.

-Za trumną w kondukcie żałobnym na cmentarz idzie najbliższa rodzina. Najstarszy członek rodziny prowadzi osobę najbliższą zmarłemu (żonę, męża, córkę, syna).

-Kondolencje składamy po pochowaniu zmarłego i zakończeniu ceremonii. Kondolencje należy składać wówczas gdy dobrze znamy rodzinę zmarłego (bez względu czy zmarła osoba była nam bliska). Wystarczy kilka słów („Bardzo mi przykro”, „Przykro mi z powodu tej straty”, „Proszę przyjąć moje najszczersze kondolencje”, „Wyrazy współczucia z powodu śmierci… „), pocałunek w policzek oraz uścisk.

-Nie każdy na pogrzebie musi czekać do zasypania grobu i złożenia na nim kwiatów. Ten obowiązek ma wyłącznie najbliższa rodzina.

Barnaba, specjalista Tipy.pl „ Jak się zachować na pogrzebie”

 

 

 

 

 

 

Nasz zakład pogrzebowy współpracuje z psychologami, którzy w razie potrzeby wspierają naszych Klientów po stracie bliskiej osoby.